Dokument poświadczający autentyczność relikwii
Tłumaczenie tekstu poświadczenia autentyczności
Relikwiarz z relikwią Św. Kunegundy
Święta Kinga - Promotorka kultu Świętego Stanisława
Parafia nasza, pw. św. Stanisława, jest szczególnie związana z osobą św. Kingi. Ona bowiem wzięła, wraz ze swoim małżonkiem Bolesławem, czynny udział w staraniach o kanonizację naszego Świętego Patrona. Z jej inicjatywy książę Bolesław Wstydliwy i biskup Prandota wysyłali dwukrotnie poselstwo w tej sprawie do Stolicy Apostolskiej. Jesteśmy zatem duchowo związani z Jej duchowymi siostrami - Klaryskami. Z okazji Złotego Jubileuszu naszej parafii otrzymaliśmy Relikwie Świętej, od Sióstr z Klasztoru św. Kingi w Starym Sączu. Będą one uroczyście wprowadzone w uroczystość naszego 50-lecia, w czwartą Niedzielę Adwentu, 18. grudnia 2022 r., przez Metropolitę Gdańskiego Ks. Abp Tadeusza Wojdę (SAC). Zapoznajmy się z żywotem Świętej Księżnej i Ksieni.
„Wy jesteście solą dla ziemi” (Mt 5,13). Tymi słowami Chrystus chciał dać odczuć swoim uczniom nie tylko to, że mają niejako nadawać światu smak czy chronić go przed zepsuciem, jak czyni to sól. Pan Jezus chciał przez to także powiedzieć, że chrześcijanie są niezwykle cenni w oczach Boga. Sól była bowiem bardzo droga, niekiedy nawet przekraczała wartość złota.
I tak było przez wieki. Kiedy więc polski książę, krakowsko-sandomierski, Bolesław poprosił o rękę węgierskiej królewny Kingi, ta zwróciła się do swego ojca, aby w wianie nie dawano jej złota i kosztowności, gdyż niosą za sobą pot i łzy ludzkie. Nie chciała też roju służby, bo ta jest znamieniem pychy. Życzyła sobie tylko jednego skarbu - soli, którą chciała dać swej przyszłej ojczyźnie. Król Węgier podarował jej więc najbogatszą kopalnię Siedmiogrodu w Marmarosz. Kinga biorąc ją w posiadanie, wrzuciła do szybu swój zaręczynowy pierścień, zaś w drodze do kraju swego męża zabrała ze sobą doświadczonych górników węgierskich. W Polsce kazała im szukać soli. Gdy ją wreszcie znaleźli, jak pisze Ksiądz Piotr Skarga, „w pierwszym bałwanie [czyli bryle soli], który wykopano, jej pierścień się znalazł, który ujrzawszy Kunegunda i poznawszy, dziękowała Panu Bogu, który dziwy czyni tym, którzy Go miłują”. Tyle legenda, która znana jest na Węgrzech i w Polsce, którą też do dzisiaj powtarzają w Bochni i Wieliczce, gdzie znajduje się polska sól, bo błogosławiona Kinga jest patronką górnictwa soli. Dlatego pod koniec minionego stulecia w wielickiej kopalni na głębokości 101 metrów wykuto na jej cześć największą na świecie podziemną kaplicę, całą z soli, która może pomieścić aż 500 osób. Kinga jednak dała narodowi polskiemu dużo więcej niż sól. Ta najbardziej niezwykła niewiasta swej epoki dała swoje matczyne serce.
Kinga, zwana też Kunegundą, żyła w XIII w., który jest nazywany wiekiem świętych. „Święci żyją świętymi i pragną świętości” - powiedział w Starym Sączu podczas obchodów tysiąclecia Chrztu Polski (24 lipca 1966 r.) ówczesny Arcybiskup Metropolita Krakowski, Karol Wojtyła. Wypowiedział je w odniesieniu do św. Kingi właśnie, którą 16 czerwca 1999 roku - jako następca świętego Piotra wpisał w poczet świętych. Kinga przyszła na świat 5 marca 1234 r. w Ostrzyhomiu, jako trzecia córka króla Beli IV i Marii, córki cesarza greckiego Teodora I. Jej rodzina dała Kościołowi cały poczet świętych: świętego Stefana i jego syna, królewicza Emeryka, świętego Władysława i świętą Elżbietę; oraz błogosławione: Małgorzatę, Jolantę i Konstancję - trzy siostry św. Kingi. Sytuacja polityczna w ówczesnej Europie wpłynęła na to, że Bela IV zgodził się, aby jego pięcioletnia córka została zaręczona Bolesławowi, synowi Leszka Białego i Grzymisławy, a wnukowi Kazimierza Sprawiedliwego. W taki więc sposób węgierska królewna przybyła do Polski i w Wojniczu spotkała się z kandydatem na swego męża. Ślub mógł nastąpić jednak dopiero po 1246 r., kiedy to Kinga ukończyła 12 rok życia. Zamieszkała w Sandomierzu, gdzie razem z Bolesławem przygotowywała się do zadań, które miała w przyszłości podjąć. Szczególny wpływ na życie Kingi i Bolesława wywarły Grzymisława i jej córka Salomea. „Warunki, wśród których upływało życie tych dwóch zbliżonych do siebie usposobieniem niewiast, były dla nich twardą szkołą, a splendor monarszy przyniósł jednej i drugiej więcej upokorzeń, udręki i rozczarowań, aniżeli szczęścia i chwały. Zaznały życia w wilgotnych więzieniach, cierpiały wiele podczas wojen, przeżywały dni i tygodnie ucieczki przed nieprzyjacielem, żyły pod ciągłą grozą czyhającej na nie śmierci, a wreszcie przeżyły tragiczną śmierć swych jeszcze młodych mężów. Niezwykły hart ducha i głęboka religijność pozwoliły im przetrwać zwycięsko wszystkie życiowe przeciwności. Co więcej, zdaje się nie ulegać wątpliwości, że każdy nowy bolesny cios odrywał je coraz bardziej od spraw ziemskich, a wszystkie ich myśli uczucia i pragnienia zwracał ku Bogu” (J. R. Bar, Błogosławiona Kinga). W 1241 r. ziemie polskie najechali Tatarzy. Książęca rodzina uciekła przed nimi przez Kraków na Węgry, a potem schroniła się na Morawach.
Po wycofaniu się tatarskiej nawały panowie małopolscy postanowili odszukać księcia Bolesława i jego wprowadzić na tron krakowski, czemu zbrojnie sprzeciwił się Konrad Mazowiecki. W tych trudnych chwilach, kiedy kraj był spalony i wyludniony, a książęcy skarbiec świecił pustkami, Bolesławowi przyszła z pomocą Kinga, udzielając pieniędzy ze swego posagu.
Na książęcym dworze panowała atmosfera iście franciszkańska, a sama Kinga na pewno bardzo przeżyła, gdy tak kochana przez nią Salomea założyła w Zawichoście pierwszy w Polsce klasztor klarysek i sama do niego wstąpiła. Ta rodzinna atmosfera, pełna duchowości świętego Franciszka, wpływała na duszę młodej Kingi, w której coraz bardziej wzrastała chęć, jak najmocniejszego zjednoczenia się z Chrystusem, na wzór Biedaczyny z Asyżu. Dlatego kilka razy dziennie modliła się w swej kaplicy, rano słuchała w kościele Mszy, odprawiała nocne czuwania, wspierała nędzarzy i chorych, których odwiedzała w domach i szpitalach. Sama nieraz opatrywała rany chorych, gdyż miała w pamięci napomnienie świętego Franciszka: „błogosławiony sługa, który tak kochałby swego brata chorego, który nie może mu oddać przysługi, jak kocha zdrowego, który może mu pomóc”.
Żyjąc w atmosferze „franciszkańskiej wiosny” Kinga zapragnęła złożyć Bogu ofiarę ze swego dziewictwa. Na pewno wzorem dla niej była święta Klara oraz błogosławiona Salomea, z którą rozważała tę sprawę i w której znajdowała duchowe wsparcie.
W 1246 r., podczas uroczystości weselnych nakłoniła swego męża, aby na okres jednego roku wraz z nią ślubował bezwzględną czystość. Bolesław zgodził się również, aby w czystości przeżyli drugi rok swego małżeństwa, kiedy to mieszkali na zamku
w Nowym Korczynie. Po kilku latach takiego życia Bolesław złożył ślub dozgonnej czystości w katedrze wawelskiej na ręce biskupa Prandoty, a Kinga w kościele franciszkanów, gdzie też wstąpiła do Trzeciego Zakonu Świętego Franciszka. Złożony przez Bolesława ślub stał się przyczyną tego, że współcześni nadali mu przydomek „Wstydliwy”.
Kinga nie posiadając dzieci, stała się matką swego ludu. Troszczyła się o dobro poddanych, była wrażliwa na najmniejszą krzywdę, osobiście angażowała się w sprawy sądowe, aby bronić sierot, wdów i ubogich. Starała się nie dopuścić do zdzierstwa i bezlitosnego ściągania podatków. Szczególną troską otaczała ubogie kobiety, które oczekiwały potomstwa. Troszczyła się również o rozwój gospodarczy swych ziem, o czym też świadczy legenda o pierścieniu w pierwszej grudzie polskiej soli. Żywo starała się o kanonizację krakowskiego biskupa Stanisława, męczennika - to właśnie Kinga ze swych funduszy pokryła koszty procesu kanonizacyjnego. Jako dobra matka zabiegała również o podniesienie poziomu duchowego i moralnego swych przybranych dzieci. Dlatego fundowała wiele kościołów, z których najsławniejszy jest starosądecki klasztor klarysek. Jak sama mówiła: „uczynki miłosierdzia są w chwili zgonu jedynym wyrokiem, który duszę zmarłego poprzez sąd Boży wprowadza w podwoje nieustającego nigdy szczęścia”. W międzyczasie krąg osób bliskich sercu Kingi coraz bardziej się pomniejszał. Po nagrodę do Pana odeszła teściowa Grzymisława, po niej oddany książęcej parze, krakowski biskup Prandota, szwagierka Salomea, a w końcu - 10 grudnia 1279 r. - jej mąż Bolesław Wstydliwy. Na jego pogrzebie Kinga i jej świeżo owdowiała siostra Jolanta miały być ubrane w welony uszyte z prześcieradła, na którym zmarł książę. Był to znak rozstania się ze sprawami tego świata. „W Krakowie zatem żegnano równocześnie Bolesława Wstydliwego i Kingę. Uczucie wdzięczności dla tej pary książęcej przeplatało się z głębokim żalem wywołanym takim rozstaniem” (J. R. Bar, Błogosławiona Kinga). Kinga obdarowała resztą swych kosztowności ubogich i wyjechała do Starego Sącza, gdzie po dziesięciu latach złożyła profesję zakonną, z księżnej stając się „pokorną służebnicą Chrystusa pod habitem świętego Franciszka”.
Bóg, kogo miłuje, tego doświadcza, jak ojciec syna, którego lubi (por. Prz 3,12). Stąd ostatnie lata życia Kingi były pełne cierpień. W 1287 r. kolejny raz Polskę najechali Tatarzy. Kiedy księżna wraz z siostrami uciekała ze Starego Sącza, według legendy miała rzucać za siebie różne przedmioty, aby powstrzymać pogoń Tatarów. Przedmioty te cudownie rosły i przemieniały się: z jej wstążki miał wtedy popłynąć Dunajec, a z grzebienia wyrosły Pieniny - góry, w których Kinga oraz klaryski znalazły schronienie. W klasztorze pociągała inne siostry swym miłosierdziem, pokorą, podporządkowaniem się Regule i przepisom klasztoru. Na równi z innymi klaryskami angażowała się we wszelkie prace. Zabiegała o wyrobienie duchowe sióstr i o ich byt materialny. To ona wprowadziła do programu klasztornego pacierze, kazania i pieśni w języku polskim. W ten sposób dała podwaliny rozwoju polszczyzny. Uczyła siostry śpiewu i czytania. Jednak nawet w ciszy klasztornych murów nadal zajmowała się sprawami ludu, którego była matką. Zapominając o sobie, trawiona przez ciężką chorobę, którą mężnie znosiła przez ostatnich 10 miesięcy życia, wspierała ubogich szyciem odzieży. Zmarła 24 lipca 1293 r. Św. Kinga jest postacią ciągle aktualną. Jak uczy Jan Paweł II: „powołanie do świętości jest powołaniem chrześcijańskim. Wszyscy jesteśmy do niej powołani, każdy w jakiś inny sposób, każdy w innym miejscu, jeden w posłudze kapłańskiej, inny w życiu zakonnym, inny w życiu rodzinnym, w życiu społecznym, w życiu politycznym i w wielu innych rodzajach życia” (Jan Paweł II, katecheza środowa z 24. listopada 1993 r.). Świętość Kingi jest dla nas tak bardzo bliska i zachęca do naśladowania. Świętość bowiem jest upodabnianiem się do Boga, który jest święty, jest dawaniem świadectwa Bogu. Jak mówił nasz Ojciec Święty, świadectwo świętości polega „na ukazywaniu obecności Chrystusa we własnym życiu, na pełnieniu codziennych obowiązków i na podejmowaniu konkretnych decyzji w zgodzie z Ewangelią. Dzisiaj świat potrzebuje przede wszystkim wiarygodnych świadków” (Jan Paweł II, Orędzie do młodych na Światowy Dzień Młodzieży w Denver). Nie lękajmy się więc żyć Chrystusem na co dzień, tak jak nie lękała się
św. Kinga. Święta Kinga należy do najwybitniejszych postaci kobiecych w dziejach dawnej Polski. W zasługach nie ustępuje Dąbrówce, która przyniosła Polsce światło wiary chrześcijańskiej, ani królowej Jadwidze, która z kolei zaniosła to światło pogańskiej Litwie.
LITANIA do św. Kingi
Kyrie elejson, Chryste elejson Kyrie elejson.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże,
Święta Maryjo, módl się za nami.
Święta Kingo, niepodzielnie oddana Bogu,
Święta Kingo, oblubienico Chrystusa,
Święta Kingo, posłuszna natchnieniom Ducha Świętego,
Święta Kingo, wierna czcicielko Trójcy Przenajświętszej,
Święta Kingo, pełna ufności w Bożą Opatrzność,
Święta Kingo, zjednoczona z Bogiem i służąca ludziom, Święta Kingo, wiernie idąca śladami Bogarodzicy,
Święta Kingo, wzorowa uczennico św. Franciszka,
Święta Kingo, duchowa córko św. Klary,
Święta Kingo, dziewico wielkiej pobożności,
Święta Kingo, dziewico anielskiej czystości,
Święta Kingo, księżno ewangelicznie uboga,
Święta Kingo, troskliwa Matko powierzonego ci ludu,
Święta Kingo, zatroskana o zbawienie każdego człowieka,
Święta Kingo, opiekunko kapłanów,
Święta Kingo, pełna szacunku dla sług, Kościoła,
Święta Kingo, roztropna przewodniczko do nieba,
Święta Kingo, hojna fundatorko kościołów i klasztorów,
Święta Kingo, Pani, której nieobca była nędza,
Święta Kingo, wspomagająca nas w trudzie nowej ewangelizacji,
Święta Kingo, chlubo narodu węgierskiego,
Święta Kingo, mądra Matko naszej Ojczyzny,
Święta Kingo, strażniczko dobra narodu,
Święta Kingo, piastunko polskiej mowy,
Święta Kingo, zasłużona dla polskiej kultury,
Święta Kingo, patronko kopalni soli,
Święta Kingo, przemożna patronko nasza.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Abyśmy prawdziwie chrześcijańskim życiem nieustannie uwielbiali dobroć miłosiernego Boga, uproś nam święta Kingo.
Abyśmy w codziennych doświadczeniach zaufali Bożej Opatrzności,
Abyśmy naszą modlitwą i troską otaczali zawsze sprawy Kościoła, Ojczyzny i Narodu,
Abyśmy umieli otwierać nasze serca na potrzeby bliźnich,
Abyśmy żyjąc w prawdziwej jedności i pokoju wzajemnie sobie przebaczali,
Aby wszyscy Polacy dbali szczerze o potrzeby bliźnich, o pomyślność i rozwój Ojczyzny,
Abyśmy pełni wiary w Miłosierdzie Boże z radością oczekiwali na wezwanie Pana,
Ks.: Oto Oblubieniec nadchodzi,
W.: Wyjdźcie na spotkanie Chrystusa.
Módlmy się: Boże, Ty obdarzyłeś świętą Kingę hojnym błogosławieństwem i zachowałeś dziewicą nawet w małżeństwie, spraw za jej wstawiennictwem, abyśmy dzięki czystości życia trwali przy Tobie i wstępując w jej ślady mogli dojść do Ciebie. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen
Modlitwa do Św. Kingi
Kingo Święta!
Najdroższa Patronka nasza! Kingo Święta!
Ty od zarania życia pałałaś gorącą miłością ku Bogu i serdecznie współczułaś z niedolą bliźnich; na książęcym tronie i w klasztornej celi ratowałaś Ojczyznę naszą w potrzebie i poddanych swoich wspierałaś hojnie w ubóstwie i cierpieniu, a z tronu niebieskiej chwały poprzez stulecia wypraszałaś i teraz wypraszasz u Boga swoim czcicielom niezliczone łaski i cuda.
Wyjednaj nam, prosimy Cię, u Boga łaski, których na drodze naszego życiowego powołania potrzebujemy i tak gorąco pragniemy dla naszej Rodziny Parafialnej, w dniu Złotego Jubileuszu Parafii pw. Świętego Stanisława BM, dla którego kanonizację u Ojca Świętego wyprosiłaś, a przede wszystkim odpuszczenie win, wytrwanie w dobrym, żywot cnotliwy i śmierć szczęśliwą.
Amen.
Święta Kingo, roztropna Przewodniczko do nieba, módl się za nami,
Święta Kingo, mądra Matko naszej Ojczyzny..
Święta Kingo, pełna miłosierdzia i łaskawości..
Święta Kingo, przemożna Patronko nasza..
Relikwie Św. Kingi
Dokument poświadczający autentyczność relikwii